piątek, 22 listopada 2019

rzecz o uciekaniu od problemów


Uciec od problemów można tylko je rozwiązując

Nie da się uciec od problemów.
Rozwiązane sznurowadło w budzie nie zawiązuje się samo tylko dla tego, że nie patrzymy na buty.
Ono wciąż jest rozwiązanym sznurowadłem, i wciąż stwarza zagrożenie, nadepniemy i się przewrócimy.
Wyciszony telefon nie przestaje dzwonić tylko dla tego, że go nie słyszymy. Wręcz przeciwnie. Osoba dzwoniąca tym bardziej jest zdenerwowana i tym bardziej chce wyjaśnić sprawę.

Nie spłacone długi nie nikną tylko dla tego, że olewamy natrętnego windykatora. Wręcz przeciwnie wściekły tym większe nalicza odsetki, powiększając ów dług.

Za zamkniętymi drzwiami nie schronisz się przed problemami. One wciąż są z drugiej strony i  nie kontrolowane rosną w siłę.

Od nie rozwiązanych spraw po prostu nie da się uciec.
Można nie odbierać listów, meili, telefonów. To nie jest rozwiązanie tylko uciekanie i zdobywanie odsetek od problemu, które tylko go powiększają.

Jedyna możliwość by pozbyć się problemu to stanąć z nim twarzą w twarz i go rozwiązać.

Zawsze jest jakieś rozwiązanie, tylko nie zawsze mamy siłę je dostrzec.

Jeśli więc chcesz coś naprawić, zmienić, polepszyć to weź głęboki oddech i po prostu zacznij działać. Nie ważne z jakim skutkiem. Nie ważne z jakim efektem. Po prostu się broń. Po prostu działaj. Po prostu rób swoje.
Dziecko zanim nauczy się chodzić, milion razy upada. Dokładnie tak samo jest z tobą. Zanim znajdziesz te właściwą drogę porostu musisz popełnić ileś błędów, na których się nauczysz.

Po prostu działaj.

Powodzenia

Baśka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz